Szukaj

O nas

MADONNY

Oto seria prac plastycznych wykonanych ręcznie, techniką kolażu, przez Martynę Majewską. Plakaty powstają w skrupulatnym procesie wybierania elementów, wycinania, przeskalowywania, komponowania, wyklejania i ostatecznie skanowania. Są drukowane na wysokiej jakości papierze, w bardzo żywych kolorach. Wykorzystane komponenty pochodzą z polskiej i zagranicznej prasy, z prywatnych zdjęć autorki oraz dzieł malarskich o charakterze religijnym, funkcjonujących w domenie publicznej. Autorka posługuje się współczesną definicją kolażu opisywaną tutaj lub tutaj.


OD AUTORKI

Nikt nie ma monopolu na prawdę, dobro i piękno, dlatego mam nadzieję, że odbiorcy z zainteresowaniem oraz bez uprzedzeń podejdą do wizji artystycznej na temat symboli religijnych oraz sylwetki Najświętszej Maryi Panny.

To moja artystyczna modlitwa i hołd dla jej niezwykłej figury oraz dla boskiego pierwiastka, objawiającego się we współczesnych kobietach na miliony sposobów.

Matka Boska to fascynująca bogini. Ponadczasowa ikona i nosicielka paradoksalnych sensów. Patronka jednego z najbardziej zadziwiających dogmatów – “niepokalanego poczęcia”. Jak bardzo wciąż wpływa na nas, współczesnych, ten religijny wzorzec. Co to znaczy być "pokalaną" - zhańbioną, zbezczeszczoną, skompromitowaną, a dawniej także: zbrudzoną, zanieczyszczoną (za SJP). Jak to jest "cudownie począć"? Dlaczego to takie ważne w naszej tradycji kulturowo - religijnej, że Matka Boska poczęła jako dziewica? 

Kult maryjny rozwinął się jako chrześcijańska alternatywa dla kultu bogiń-matek, mająca wspomóc konwersję pogan. Prawdopodobnie jako zastępstwo egipskiej Izydy. Uwielbiam jej boską elastyczność i charakter palimpsestu. Kolaż wydaje się naturalną i właściwą techniką do artystycznej reinterpretacji jej wizerunku.

W dzieciństwie gorliwie modliłam się do Czarnej Madonny i ubolewałam nad jej okrutnym, ewangelicznym losem. Jako nastolatka służyłam w kościelnej formacji “Dzieci Maryi”, kanalizującej energię religijnych dziewczynek, które przecież nie mogły być ministrantkami. Tekst pieśni “Była cicha i piękna jak wiosna” zawsze powraca w mojej głowie, kiedy widzę przedstawienia Kopciuszka u Disney’a, czy relacje ze ślubów współczesnych celebrytek.

Nie ma wątpliwości, że zakochałam się w tym bóstwie z siłą pierwszej miłości. To jej figura, irracjonalnie dobrej, “wiecznie dziewicy”, milczącej mistrzyni drugiego planu sekundowała moim wczesnym emocjonalnym wyparciom, oraz przyszłym, wielkomiejskim neurozom.

Zawsze chciałam mieć swój udział w tej zagadkowej sile i do dziś pozostaję pod jej niewątpliwie magicznym urokiem. Z symbolicznych, kiczowatych, kanonicznych przedstawień Matki Boskiej czerpię inspirację oraz zachętę do bycia odważną artystką. Mam głęboką nadzieję, że jest więcej osób takich jak ja, które chcą pozostawać w autentycznym i szczerym kulcie Najświętszej Panny, a nie identyfikują się już z jej konwencjonalnym, komercyjnie reprodukowanym, zawłaszczonym przez konwencje i kicz religijny wizerunkiem.

Ave Maria!

Maryjo Królowo Polski,
jestem przy Tobie,
pamiętam o Tobie
i czuwam na każdy czas.

Martyna


Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów